Nighttime Lights of the World


NOAA to amerykańska organizacja zajmująca się zbieraniem danych meteorologicznych i ostrzeganiem przed ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi. Oprócz tego prowadzi także działalność naukową, polegającą na zbieraniu danych dotyczących zmian klimatu Ziemi, zmian w jej zagospodarowaniu a także na temat rozwoju regionalnego. Dla przeciętnego śmiertelnika nie jest to zbyt zajmująca wiedza, jednak gdy uzupełniona jest obrazami satelitarnymi, może stać się przebojem na wszystkich kontynentach.


Kilka lat temu furorę robiły nocne zdjęcia Ziemi z kosmosu. Zdjęcia pokazywały nam jak mniej więcej rozwinięte ekonomicznie są kontynenty. Które rejony są najbardziej zaludnione, a które straszą czarną nocą.  Afryka Środkowa i Amazonia czy Syberia przecięta nerwem kolei transsyberyjskiej jasno pokazywały nam, że życie na tych terenach nie należy do najłatwiejszych.



Niewiele osób drążyło dalej historię powstania kolejnych zdjęć, które pokazywały tylko fragment badań NOAA nad tempem rozwoju poszczególnych państw. Zebrane materiały były skalą porównawczą stanu naszej planety z roku 1993 i 2003. Następnie - po nałożeniu na siebie zebranych na przestrzeni lat fotografii satelitarnych - powstały zdjęcia, które obiegły internet pod nazwą Nighttime Lights of the World.


Te były rewelacyjne pod względem kolorystyki choć nie pokazywały realnego widoku naszej planety nocą. Nałożone kolory były właśnie wspomnianą różnicą, która powstała na przestrzeni 10 lat.



I ta różnica napawa optymizmem. O ile niewiele jaśniej jest w Europie czy Ameryce Północnej – to powoli, ale systematycznie jaśnieje targana wojnami Afryka, błyszczą Chiny i Azja południowo-wschodnia. Niezmiennie ciemna pozostaje w dalszym ciągu Australia.



Kolory ciepłe: czerwienie i pomarańcze pokazują najnowszy wzrost czy intensywność rozwoju. W Europie widać to wyraźnie na przykładzie byłej Jugosławii i Irlandii.




Piękny byłby to widok gdyby naprawdę Ziemia mieniła się z lotu ptaka tak kolorowo nie niosąc zarazem zagrożeń. Na szczęście na dla naszej egzystencji - nocą jest biało-żółto-czarna.

I niech tak zostanie :)






Zdjęcia zebrane są z archiwalnych stron NOAA. Pozostałe fotografie satelitarne Ziemi wraz z pełnym opisem znajdują się na tej stronie i tam też możecie obejrzeć jak wyglądała nasza planeta w roku 1993 i 2003.


Podobne zdjęcia znajdują się na stronie NASA.






.

Z wody wyszedłeś - do wody powrócisz



Postojnska Jama czyli inaczej Jaskinia w Postojni pozwoliła mi po raz pierwszy zapoznać się z urokami życia z dala od słonecznego światła. Kilka miesięcy temu napisałam artykuł „Groty” – jako wyraz mojego zachwytu nad malowidłami naskalnymi i jako alternatywne miejsce do przeżycia na wypadek jakiegoś ogromnego kataklizmu. Zakładając zarazem  szczęśliwe zakończenie dla jej mieszkańców.

Jednak zwiedzając jaskinię  (podobno jedną z największych w Europie, gdzie jest wystarczająco miejsca dla każdego) zdałam sobie sprawę, że przebywanie w takim miejscu - jeżeli nie wyklucza szans na przeżycie, to w najlepszym wypadku pozwoli przetrwać tylko nielicznym.

Temperatura w Jaskini to około 5 stopni. Towarzyszy temu paskudna wilgoć i półmrok.

Wszystko śliskie i mokre od wody, pary i sączących się ze skał resztek wilgoci. Szum podziemnej rzeki i wiszące nad głowami ostre jak szpikulce nacieki skalne.

Stalagmity, stalaktyty i pleśń.

Wprawdzie wygląda to zjawiskowo i pokazuje do stworzenia jakich dzieł zdolna jest natura lecz żadna to perspektywa dla słabego gatunku homo sapiens.

Jednym z niewielu zwierzątek, które mogą traktować jaskinie jako przyjazne środowisko jest pluskający w baseniku Proteus. Dopasowany idealnie do warunków panujących w Jaskini jest tak samo śliski a z powodu ciemności także ślepy – jego oczy nie rozwinęły się bo i po co skoro i tak nic nie zobaczą?

Proteus ma rozwinięte inne zmysły. Żyje tylko w wodzie i to ona dostarcza mu wszystkich niezbędnych warunków do przetrwania.

Ludzie nazywają go ludzką rybą ze względu na kolor skóry, który do złudzenia imituje kolor skóry białego człowieka.

Gatunek stworzony specjalnie dla potrzeb mrocznej przyszłości?

Albo?

Z wody wyszedłeś – do wody powrócisz.

Gdyby tak sparafrazować biblijne przesłanie na styl darwinowski mogłoby się okazać, że gatunek ludzki w skrajnie nieprzyjaznych warunkach cofnął się do swojego pierwotnego środowiska.

Oczywiście potrzeba na to podobno milionów lat, ale być może każde następne pokolenie, które jakimś cudem przeżyło i rodziło się mrocznych i wilgotnych warunkach, mogło dostosowywać się zamykając ładnie drogę ewolucji. I wracając do korzeni.

Być może Proteus o kolorze skóry białego człowieka jest tylko naszą wersją staro lub wczesnoewolucyjną.

Ku uciesze ateistów i ku przerażeniu kreacjonistów.



Zjęcia z Groty Postojnskiej ---> Voyager




Wirtualna podróż do Jaskini (kliknij w obrazek i klikaj w punkty na mapie po lewej stronie)





.
.
.
.